Ustawą znieść ubóstwo

Ustawą znieść ubóstwo
Podziel się ze znajomymiShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dokonałem prostej kalkulacji w sprawie postulatu p. Piotra Szumlewicza (red. Bez Dogmatu) na temat zniesienia ubóstwa…ustawą . Pomimo tego, że jest to lewacki potworek słowny, z którego śmiać się powinna każda normalna osoba, to pomysł ten jest kompletnie nietrafiony.
Ulubionym sposobem lewicy na pomaganie biednym jest zabieranie bogatym, czyli zastąpienie Janosika czy Robin Hooda aparatem państwowym. Za zamożnych, a przynajmniej niezagrożonych ubóstwem, w Polsce jest uważane około 77 % społeczeństwa. Pozostała część (23%) to osoby żyjące poniżej minimum egzystencji lub zagrożone niedostatkiem. Przełożywszy to na liczby, otrzymamy około 8 740 000 jednostek, które żyją w biedzie, i 29 260 000 „bogatych”. Pomysł jest zatem prosty: zabrać 29 milionom i dać 9 milionom to, co zabrane. Policzmy więc, czy to wszystko się dodaje.
Aby artykuł był łatwiejszy do zrozumienia, potraktowałem ustawę o likwidacji ubóstwa na równi z ustawą o dochodzie gwarantowanym. Myślę, że nie będzie to żadnym błędem, gdyż zakładam, iż właśnie w taki sposób wielu lewicowych polityków wraz z częścią obywateli RP postrzega zniesienie biedoty. 8,74 miliona osób dostanie zatem od Państwa miesięcznie po 1000 zł. Żeby każdy z nich otrzymał taką kwotę, pozostali muszą zrobić „dobrowolną” zrzutkę po niecałe 299 zł (29 260 000 : 8 740 000 = 3,35 || 1000 zł : 3,35 = 298,70 zł). Sprawdźmy, jak wyglądać będzie sytuacja człowieka, zarabiającego pieniądze równe medianie, tj. 3115 zł brutto (2237 zł netto). Już na początku od pensji odliczamy 298,70 zł „dla biednych” – zostaje 1938,30 zł. Pracownik ten, zakładając, że całą wypłatę wydaje na dobra i usługi, płaci co miesiąc 445,81 zł podatku VAT. Oprócz tego, kupując benzynę i alkohol, płaci bardzo wysoką akcyzę wraz z innymi daninami ukrytymi w tych cenach. Dla jasnego zilustrowania tego przykładu przyjąłem tutaj zaniżoną kwotę 150 zł miesięcznie. Toteż kwota, jaka pozostaje z zarobionych „netto” 2237 zł, wynosi de facto 1342,49 zł.
Ludzie, którzy uznawani są za żyjących poniżej minimum egzystencji, to ci o przychodzie miesięcznym nieprzekraczającym 500 zł. Jednostki zagrożone ubóstwem to z kolei takie osoby, które zarabiają poniżej 1342,2 zł (60% mediany dochodów netto). Łatwo zauważyć, iż ludzie ubodzy – po potencjalnym wejściu w życie ustawy – będą zarabiać od 1000 do 2342,2 zł! „Najbogatsi” zagrożeni ubóstwem otrzymają zatem więcej, niż osoba normalnie pracująca! Spowoduje to demoralizację wśród pracowników i dążenie do zarabiania „na papierze” jak najmniejszej kwoty, byle tylko dostawać pieniądze na mocy ustawy. Doprowadzi to do stałego zmniejszania się mediany i obniżania się progu ubóstwa. Efektem ustawy faktycznie będzie zniesienie ubóstwa, w pewnym momencie bowiem jego próg znajdzie się na tak niskim poziomie, że niemal nikt nie będzie ubogi.
Prostym rozwiązaniem problemu niedostatku jest utworzenie przedsiębiorcom warunków odpowiednich do zatrudniania pracowników. Wystarczyłoby jedynie zniesienie płacy minimalnej, aby wielu dających pracę zaczęło pozyskiwać nową kadrę pracowniczą. Inne zmiany, jak na przykład obniżenie kosztów ponoszonych przez pracodawców wskutek zniesienia obowiązkowych składek [ZUS?] lub zmniejszenie podatku CIT, również w znacznym stopniu przyczyniłyby się do poprawy zatrudnienia. Proponuję więc ustawowo znieść ubóstwo, ale drogą obniżki podatku CIT i likwidacji pensji minimalnej.

Podziel się ze znajomymiShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>